Ktoś się wściekł.

Zbierają się burze na górze,
na dole, a w tej chmurze
duszę swoją zanurzę.
Zagrzmiał Zeus, chyba wściekł się bardzo,
nie ma rady, piorun trzasnął.
Ulewa się zebrała, dusze moją zalała.
Wali, trzaska, stuka w okno
poleciały krople zbyt mocno
jak na przelotną ulewę
(wiem brzmi to groźnie)
rozwaliło,domy, ja byłam na moście.
Nie byłam przestraszona burzą,
ale tym co będzie.

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Operacja.

Odejście .