Kochanie...

Zamknij moje zmęczone oczy, pocałunkiem szczerym. Bezpieczną ręką odejmij łzy, otul, by moje ciało już nie drżało z zimna. Bym poczuła ciepły ogień, który w sercu masz. Wymaluj najpiękniejszy uśmiech, przeczesz moje splątane włosy, mów do ucha bym nie słyszała echa pogłoski co tylko złe szepczą słowa. Złóż pocałunek na mych ustach, zbudź z najgorszego snu. Zbudź kiedy będziesz przy mnie, bym czuła się bezpiecznie. Zbudź jeśli kochasz szczerze.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Operacja.

Odejście .