Posty

Wyświetlanie postów z 2016

Przekonania.

Chciałabym być święcie przekonana o swoich przekonaniach, ale nie jestem przekonana, czy moje przekonania, są pewne mnie.

#moje #zdania #6

Life is a joke and i like laughing.

***

I dotyk piękniejszą pisze poezje, a oczy wyznają więcej niż usta, ze słów co najwyżej echem się odezwie miłość co wpadła ostatnio nam w gusta.

#moje #zdania #5

A jeśli w mych słowach nie ma grama miłości, zabij mnie jak najszybciej.

#Moje #zdania #4

Moje łóżko zimne jakby grzane zimnym sercem.
Zaprowadź mnie do apteki dla duszy bo moje ciało już dużo razy zostało zranione i nie da się nic zrobić. Nie dożyję starości bo za młodu mam zbyt dużo doświadczeń i chyba już umarłam. Przestałam dawać tytuły wierszom jak przestałam mówić o sensie życia. Choć to poruszyło moje serce to...
I przyszło nam dojrzeć, całować kolce róży, wkładać na głowę ciernie , przyglądać się zza chmury rzeczywistości, z którą współpracować nie chcemy, żyć chcemy jak chcemy i wyznawać wiarę w siebie, odpukać w serce trzy razy pocałować pięść rebelii nastał czas dojrzałości. Tego żeśmy nie chcieli.

PAY ATTENTION!

Uwaga! Uwaga! Pociąg nadjeżdża kolejną osobę znowu przejeżdża. Na peron drugi biegną ludzie na pierwszym peronie ktoś się drapie po udzie. NO LUDZIE! Cóż za porażka. Myślą, że z pociągiem to taka igraszka. Walizki, torby, słuchawki i mleko zaraz się spóźnisz mój drogi kolego. Nie, nie będzie następnego. Zwrócił na siebie uwagę, kolega spóźnialski rzucił się pod kolejny pociąg, dobry kolega Kowalski.

Ballada o Mona Lisie.

Mówiła, że nie ma serca dlatego stała z boku Malutka nieśmiała dziewczyna słuchała ciągle muzyki choć nie ciągnęło ją do złego mówiła ciągle że jest nikim Mała w sumie nie była była duża sercem lecz jak mówiła serca nie miała bardzo pragnęła choć nie chciała. Minęła pierwsza doba postanowienia jej się nie znudziło była wytrwała. Druga doba mijała I nadal tego chciała.

Ktoś się wściekł.

Zbierają się burze na górze, na dole, a w tej chmurze duszę swoją zanurzę. Zagrzmiał Zeus, chyba wściekł się bardzo, nie ma rady, piorun trzasnął. Ulewa się zebrała, dusze moją zalała. Wali, trzaska, stuka w okno poleciały krople zbyt mocno jak na przelotną ulewę (wiem brzmi to groźnie) rozwaliło,domy, ja byłam na moście. Nie byłam przestraszona burzą, ale tym co będzie.

#Moje #zdania #3

Nadal czułam się lekko. Ale twardo stąpałam po Ziemi.

Odejście .

Pewien człowiek który szedł w jakimś celu powiedział mi że będzie dobrze. Doszedł do celu i było dobrze. Chciał się pożegnać, ale mnie już nie było. Był sam, przy mnie. Płakał, płakał tak żałośnie, ale nie było odwrotu, bo nawet gdybym usłyszała ten żal nie mogłabym wrócić. U bram nieba już byłam, ale słyszałam ,,kocham Cię". W głowie tylko powtarzałam ja Ciebie też, a chcą to okazać patrzałam z innych oczu.

Nicość przez duże n.

Może w tej przepełnionej nicości czegoś brakuje. Więcej niczego, co by wypełniło te braki w osobowości pełnej pustki, której nie da się zapełnić. Będąc pustym w środku, nie da się postawić wypełnionego kroku. Wypełnieniem zewnętrznym nie da się zapełnić w środku. Co więc Ci pomoże? Pusta pomoc? Patrząc pustym wzrokiem przed siebie nie zobaczysz wypełnionego świata. Możliwe, że jest wypełniony nicością. Cholernie białą lub pięknie kolorową. Ale to tylko fraszka.

Konie(c).

Idąc nie myśleliśmy czy konie(c) podążają za nami. A w skromnych progach gościliśmy coś co przyciąga ich bardziej. I bardziej i bardziej szczęściu nie było końca. Nie czuliśmy co nas do nich powściąga. Szliśmy dalej, one biegły za nami, gdy nas prześcigły zostaliśmy sami.

Przed i po.

Zauważyłam jak się stara. A każdy oddech, który brał Był coraz głębszy od poprzedniego. Jego oczy świeciły. Były jakby szklane. A jego usta coraz czerwieńsze.