Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2016

Ballada o Mona Lisie.

Mówiła, że nie ma serca dlatego stała z boku Malutka nieśmiała dziewczyna słuchała ciągle muzyki choć nie ciągnęło ją do złego mówiła ciągle że jest nikim Mała w sumie nie była była duża sercem lecz jak mówiła serca nie miała bardzo pragnęła choć nie chciała. Minęła pierwsza doba postanowienia jej się nie znudziło była wytrwała. Druga doba mijała I nadal tego chciała.

Ktoś się wściekł.

Zbierają się burze na górze, na dole, a w tej chmurze duszę swoją zanurzę. Zagrzmiał Zeus, chyba wściekł się bardzo, nie ma rady, piorun trzasnął. Ulewa się zebrała, dusze moją zalała. Wali, trzaska, stuka w okno poleciały krople zbyt mocno jak na przelotną ulewę (wiem brzmi to groźnie) rozwaliło,domy, ja byłam na moście. Nie byłam przestraszona burzą, ale tym co będzie.